Zamknij

Powroty

podróże – fotografia – inspiracja

Nie tylko romantyczna zatoka, czyli czego doświadczyć w Polignano a Mare

Polignano a Mare od dawna chodziło mi po głowie za sprawą jednego z najbardziej rozpowszechnionych widoków Apulii, czyli plażę Lama Monachile. W istocie, piękna ci ona, choć w żadnym razie nie jest jedynym powodem, dla którego warto tutaj przyjechać. Samo w sobie miasteczko jest szalenie urocze, a w połączeniu z bliskością skalistego wybrzeża, turkusowego i gniewnego morza oraz włoskiego stylu bycia tworzy cudowną całość. Koniecznie trzeba się więc podczas zwiedzania włoskiej Puglii zatrzymać w Polignano. Już kilka godzin wystarczy, by poznać się na jego niezapomnianym klimacie.

***


Nim przejdę do konkretów, napiszę tylko, że kocham Włochy po sezonie! Tym razem pogoda w Polignano a Mare spłatała nam jednak figle. Zwodnicze słońce niby przyjemnie miziało po pysiu, ale trafiliśmy na szalenie wietrzne dni mocno osłabiające przyjemność zwiedzania. Nie jest to jednak regułą i w mojej ocenie naprawdę warto przyjechać tutaj nawet zimą, choć jesień i okolice października zdają się być czasem najlepszym. Przez cały rok jest tutaj jednak co robić!

Odkrywaj Stare Miasto Polignano a Mare

Postaram przekonać się Was o tym w kolejnych wpisach z Apulii, ale zaznaczam już teraz – ten region Włoch to szaleństwo pod kątem zagęszczenia tak bliskich sobie odległości tak wielką ilością pięknych miejscowości!

Biała i piaskowa zabudowa tworzy piękną całość, po której chce się chodzić w odkrywaniu coraz to ciekawszych detali i poczucia estetyki mieszkańców Polignano, którzy z niebywałą starannością dekorują kwiatami i roślinami swoje otoczenie. Z każdego rogu wyłania się tutaj coś wyjątkowego! Tu kaktus, tu nieśmiertelna bugenwilla… Spacerować można tutaj bez końca, a jeśli marzy Wam się krótka przerwa, to tylko na espresso lub lokalny kawowy przysmak!

Wypij kawowy specjał z Polignano

Mowa o caffé speciale. Zamówiliśmy w ciemno nie wiedząc, czym jest ów specyfik. Włosi ochoczo jednak go zamawiali, nie mogliśmy więc dłużej tkwić w nieświadomości. Ale żeby wsiadać po nim, jak oni, do samochodu? No nie ryzykowali byśmy tak od razu. Caffé speciale to kawa z likierem amaretto, cukrem, skórką cytryny i śmietaną. Połączenie delikatnej goryczy i słodyczy – spróbujcie sami, czy przypadnie Wam do gustu. Ja nie żałowałam. Specjalną kawę znajdziecie w kawiarni Mario Campanella Il Super Mago del Gelo przy Piazza Giuseppe Garibaldi. To tuż przy bramie prowadzącej do uliczek starego miasta Polignano.

Podziwiaj Polignano a Mare z tarasów widokowych

Kiedy zobaczyłam po raz pierwszy na fotografiach ten najsłynniejszy widok sygnujący Polignano a Mare, zastanawiałam się, czy jest to zdjęcie z drona. Jak już możecie się domyślić, nie, a możliwości rzucenia okiem z góry na bezmiar morza i skalne groty dają tutejsze fantastycznie położone tarasy widokowe. Ten ikoniczny znajdziecie przy Terrazza Santo Stefano.

W całym miasteczku znajdziecie ich kilka. Warto wybrać się również na przeciwległy punkt – Pietra Piatta. Jeśli chcesz rzucić okiem na Grotta Palazzese, idź na taras na końcu via Gelsomino. Czym jest owo miejsce? Już tłumaczę, bo zasługuje ono na kolejny podpunkt!

Rzuć okiem na niezwykłą restaurację jaskiniową

Grotta Palazzese, bo o niej mowa, to z pewnością najbardziej spektakularnie położona restauracja w całym Polignano a Mare, a może i w kraju. Czemu jednak radzę, by rzucić na nią okiem, a nie po prostu w niej zjeść? Można, jednak trzeba nastawić się na cenę posiłku zaczynającą się od 150 euro za osobę. Czy warto? Tego nie wiem, bo w sezonie zimowym restauracja jest nieczynna, jednak z pewnością warto rzucić okiem na to dystyngowane miejsce i jaskinię, w której podobno kolacje jadała tutejsza szlachta już w 1700 roku!

Smakuj Polignano!

Nawet jeśli odpuścicie sobie wizytę w Grotta Palazzese, w Polignano głodni nie będziecie. No, chyba, że będziecie chcieli zjeść coś w czasie sjesty. Konieczność odnajdywania pysznego lokalnego jedzenia obowiązuje jednak zawsze i wszędzie, a we Włoszech w szczególności. Gdzie więc wybrać się na kawę i przekąskę lub szybki obiad?

-The Super Mago del Gelo Mario Campanella

Na kawę w Polignano polecamy bardzo wspomniane już The Super Mago del Gelo Mario Campanella. Trafiliśmy tu przypadkiem wygonieni przez potężny wiatr i niesprzyjającą pogodę, weszliśmy do środka, zamówiliśmy cappuccino i tak nam się spodobało to miejsce, że wracaliśmy jeszcze kilka razy. Czas zatrzymał się tu wiele lat temu, mnóstwo Włochów okupuje bar popijając espresso, a ceny, biorąc pod uwagę lokalizację kawiarni (w samym sercu Polignano), są rewelacyjne. 1 euro za espresso, cappuccino 1.3, a ich Caffe Speciale – 2 euro.

-Pescaria

Na obiad wybraliśmy się do bardzo polecanej Pescarii, która słynie z serwowania świeżych ryb i kanapek z owocami morza. Spodziewaliśmy się kuchni najwyższych lotów, a otrzymaliśmy dość przeciętną kanapkę z grillowaną ośmiornicą (której smak zepsuły gorzkie figi) i zestaw smażonych owoców morza, który był całkiem w porządku, ale bez zachwytów. Następnym razem na pewno nie stalibyśmy 40 minut w kolejce po zamówienie i wybralibyśmy inną restaurację. Może jednak to chwilowy spadek formy i po prostu mieliśmy pecha? Nie brakuje zarówno miłośników Pescarii, jak i osób takich jak my – nie do końca rozumiejących fenomen tego miejsca. Nie ma innej rady: musicie przekonać się sami!

-Massarì Mozzarella Bar

Sama niestety odkryłam to miejsce już po wizycie w Pescarii, ale wydaje się, że może być to kanapkowa alternatywa tej wyżej wymienionej. Miejsce te to serowy raj i jeśli raz spróbujecie czym jest ser straciatella lub burrata, a jesteście fanami mozarelli, nie zapomnicie. Polecam do przetestowania.

-Fcazz E Birr

Bardzo dobre foccacie znajdziecie z kolei w Fcazz E Birr. To miejsce z czystym sumieniem możemy polecić na szybką przekąskę.

-Rotellina

M.in. tutaj znajdziecie słynną apulijską przekąskę, czyli panzerotto.

-Joya Canti di Stagione

Tutaj znajdziecie lody, a konkretniej mrożony jogurt. To jedno z tych wyjątkowych miejsc mających piątkę na tripadvisorze.

-Caruso Note d’Eccellenza

Po włoskie lodowe klasyki warto zaś wybrać się w to miejsce.

Przywitaj się z Domenico Modugno

Z pewnością potraficie zanucić kilka słów z jego repertuaru. Znacie go, być może nawet o tym nie wiedząc. “Volare, ooo, cantare, ooo” i wszystko staje się jasne. Za mostem, tuż przy schodach prowadzących na punkt widokowy na Pietra Piatta nazywające się (a jakże!) Scalinata „Volare” znajdziecie pomnik urodzonego w Polignano a Mare Domenico Modugno, atora piosenki, której właściwy tytuł brzmi “Nel Blu Dipinto Di Blu”. Uwaga: jego odwiedzenie grozi nuceniem w myślach piosenki przez cały pobyt. Co znaczy zaś powszechnie znane i śpiewane “volare, cantare”? To po prostu miłe “latać, śpiewać”.

Odwiedź Muzeum Sztuki Współczesnej w Polignano a Mare

Pewnie nie trafilibyśmy tutaj, gdybyśmy nie zajrzeli na stronę Musement, którą to odwiedzamy zawsze szukając różnych ciekawych, czasem bardzo nietuzinkowych i mocno lokalnych aktywności podczas wyjazdów. Jeśli czytaliście mój wpis z Kazimierza, wiecie już, że właśnie dzięki tej platformie miałam okazję poznać Paulinę, która w arcyciekawy sposób pokazała mi tę cząstkę Krakowa. Dzięki Musement, w Polignano a Mare również znaleźliśmy tego typu walking tour, ale jeszcze bardziej zainteresowała nas wizyta w tutejszym Muzeum Sztuki Współczesnej poświęconemu Pino Pascali.

Położone jest ono nieco dalej od głównej części starego miasta Polignano, dzięki czemu mieliśmy okazję nieco bardziej wgłębić się w ulice miasteczka i jego zwykłe życie, które na czas sztormu i przypadającą w ten dzień niedzielę nieco zamarło.

Uwzględniając niepogodę i moją miłość do sztuki, szalenie ucieszyłam się na tą wizytę. Jak się okazało, Pino Pascali to jeden z najbardziej uznanych apulijskich twórców. Artysta często nawiązywał do koncepcji ready made, ale w przeciwieństwie do Duchampa, mocno ingerował w użyte przedmioty, początkowo nawiązując głównie do przyrody, by później posiłkować się sztucznymi, industrialnymi przedmiotami, co sprawiło, że zredefiniował on koncepcję XX -wiecznej rzeźby.

Jeśli macie więc ochotę zwiedzić Polignano nie tylko krocząc uliczkami starego miasta, bardzo polecam Wam spacer do tego miejsca. Bardzo ciekawe, tak inne od starożytnych doświadczenie Polignano.

Odkrywaj poezję na ulicach Polignano

Nie znam włoskiego, więc nie powiem Wam o czym wieszczy Guido Il Flâneur – naczelny tutejszy poeta piszący swe wiersze na… miejskich murach. Można pomyśleć, że to nieroztropne akty wandalizmu, ale wszystko to podobno dzieje się za przyzwoleniem mieszkańców zgadzających się na jego twórcze działanie i pisanie w przestrzeni. Obrzeża, jak i stare miasto Polignano pełne jest wypisanych przez niego słów, więc wypatrujcie!

A na koniec: plażuj!

Na koniec zaś zostawiam samą plażę, Lama Monachile. Jest ona kamienista, a latem ściąga prawdziwe tłumy. Alternatywę dla najsłynniejszej plaży Polignano stanowią plaże: Ponte dei Lapilli, Lido Cala Paura, Porto Cavallo, Cala San Govanni, Spiaggia San Vito. Latem można także wybrać się w rejs statkiem, który zabierze Was w podróż po skalnych grotach znajdujących się w klifach.

Za współpracę przy tym tekście dziękujemy platformie Musement.


Polignano a Mare – informacje praktyczne

Jak dojechać do Polignano a Mare?

Do Polignano a Mare bez problemu dojedziecie wypożyczonym autem. O miejsce parkingowe w sezonie w samym centrum może być trudno (godzina postoju to 1.5 euro), trochę większy parking w Polignano znajdziecie przy pomniku Domenico Modugno lub dworcu kolejowym.

Polignano a Mare jest świetnie skomunikowane pociągami z Bari, Brindisi i Lecce (a także na przykład z takimi miejscowościami jak Ostuni czy Monopoli). Z Bari do Polignano a Mare dostaniecie się zaledwie w 20-40 minut za 2.5 euro! Pociągi kategorii Regionale i Regionale Veloce zatrzymują się na stacji, z której w około 10 minut dojdziecie do największych atrakcji Polignano a Mare. Z Monopoli (które polecamy jako bazę wypadową po Apulii) do Polignano jedzie się pociągiem pięć minut za 1.3 euro.

Jeśli jesteście w Lecce i macie ochotę na zorganizowaną wycieczkę objazdową zahaczającą o Polignano a Mare, Ostuni, Alberobello, sprawdźcie propozycję na stronie Musement. Polecam Wam przejrzeć ich ofertę, aby poznać i skorzystać z wyjątkowych atrakcji na całym świecie!

Pogoda w Polignano

Miasteczko leży w strefie umiarkowanie ciepłego klimatu. Pogoda w styczniu i lutym w Polignano oscyluje wokół uśrednionych 9°C. Wybierając się do Włoch zimą nie dajcie się więc zimie zaskoczyć. 😉 Ubrania na cebulkę z pewnością się sprawdzą. Rezerwując nocleg zwróćcie uwagę, czy ma on ogrzewanie. Pogoda pdczas naszego pobytu była bardzo wietrzna i było naprawdę zimno, więc dziękowałam sobie za zabranie polarowej piżamy.

Spodobał Ci się tekst i zdjęcia? Podziel się ze znajomymi!

komentarzy

  1. Obserwuje Cie na IG, ale mowie no wejde zobaczyc co za cuda sie tu dzieja… no powiem Ci ze tak tu pieknie, ze oniemialam! Malo tego, dziekuje za super tips i chyba rowniez sie wybiore w ten rejon Wloch bo tam to pieknie przedstawilas, ze az zglodnialam!

    1. Patrycja Kornas says:

      Jej, jak przemiło! <3 Super, mega się cieszę! Ja zaś mam nieustanną ochotę po Twoich relacjach i fotach rzucić wszystko i zamieszkać na północy, ah!

  2. Przepiękne zdjęcia! 😍

  3. Włochy są piekne o każdej porze roku! Bardzo podoba mi się klimat tych zdjęć, chciałabym poczuć to na własnej skórze 😊

  4. Patryk Tarachoń says:

    Ale tam pięknie! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zamknij