Zamknij

Powroty

podróże – fotografia – inspiracja

Mykines – wyspa maskonurów

Tysiące maskonurów na wyciągnięcie dłoni. Przelatujące tuż nad naszymi głowami, ze świeżo złowionymi rybami, chowające się w licznych norkach zatopionych w trawiastych zboczach klifów. Mykines to Wyspy Owcze w pigułce. Miejsce odcięte od świata, z zapierającymi dech widokami, przepełnione bogatą historią miejsc i ludzi, natchnienie dla artystów. Jedna z najpiękniejszych wysp Farojów.

***

Wyspa, na której mieszka zaledwie kilka osób

Prom Jósup, którym płyniemy na Mykines zapełnia się błyskawicznie. Schodzimy pod pokład, gdzie za niewielką opłatą samemu można przygotować sobie kawę czy herbatę. Pieniądze zostawia się w małej skrzyneczce, a jeśli zachodzi taka potrzeba, również samemu trzeba wydać sobie resztę. Przez długi czas podziwiamy zachodni brzeg wyspy Vágar, skaliste klify, na zboczach których pasą się owce i trawiaste wzniesienia, po których przez kilkadziesiąt lat, trzy razy w tygodniu podążał listonosz Karl Mikkelsen. Jego historię przybliżymy Wam w jednym z kolejnych postów.

Maskonur - Wyspy Owcze

Prom na Mykines - Wyspy Owcze

Maskonury i trawiaste domy na Wyspach Owczych

Po wyjściu z promu większość osób kieruje się od razu podglądać maskonury, na szlak prowadzący do latarni. Chcąc uniknąć tłoku idziemy na krótki spacer po niewielkiej osadzie. Mykines to mała wioska zamieszkana na stałe przez zaledwie dziewięć osób. Najbardziej znaną postacią związaną z wyspą jest malarz Sámal Joensen Mikines. Odwiedzamy miejsce, w którym niegdyś mieścił się jego warsztat. To Kristianshús, dziś będący guesthousem i małą, działającą w sezonie kawiarnią. Próżno jednak szukać w jej wnętrzu dzieł artysty lub choćby skąpych informacji na jego temat. Dopiero album znaleziony w mieszkaniu naszej hostki Sunfrið pozwala nam zapoznać się z jego twórczością. Myczyneski artysta niewątpliwie zasługiwał jednak na bliższe poznanie, dlatego kilka dni później podziwiamy oryginały jego prac w Tórshavn.

Na końcu wsi, po kilkuminutowym spacerze wchodzimy do zbudowanego w 1879 kościoła, w którym – jak dowiadujemy się od jednego z Farerów – nabożeństwo odbywa się w każde ważniejsze święto.

Maskonury na Mykines. Wyspy Owcze

Wyspy Owcze, maskonury na Mykines

Wyspy Owcze - krajobrazy, maskonury

Trekking do latarni i długo wyczekiwany maskonur

2,5 kilometrowa ścieżka prowadząca do latarni obfituje w mniejsze i większe wzniesienia. Prowadzi częściowo wzdłuż krawędzi klifów, schodzi stromo w dół, a po chwili wymaga niewielkiego wysiłku w pokonywaniu śliskich, trawiastych uskoków. Początkowo idziemy pod górę w towarzystwie kilku owiec, z ekscytacją wypatrując pierwszego maskonura. Serca przyspieszają nam na widok jednego z nich. Trochę się baliśmy, że ich nie będzie. Że znów, jak na Islandii, odlecą nad otwarte morze, gdzie spędzają najwięcej czasu. Tym razem szczęście nam sprzyjało. Kilka kroków i jest! Pierwszy maskonur! Piękny, wyczekany, siedzący ze świeżo złowionymi tobiaszami – małymi, błękitnymi rybkami.

Maskonur - Islandia, Wyspy Owcze

Po kilkunastu minutach, kiedy stajemy na krawędzi klifu, ptaków są już dziesiątki. Przywykłe do ciekawskich spojrzeń turystów chętnie pozują przed obiektywem. Wraz z dalszym pokonywaniem trasy, siedlisk na zboczach jest coraz więcej, aż w końcu pojawiają się ich setki. Kolonie maskonura mogą liczyć nawet kilka tysięcy osobników!

Z kolei gniazda znajdują się na półkach skalnych lub są głębokimi (nawet na 2 metry!) norkami, które ptaki te drążą w ziemi za pomocą grubego dzioba i nóg spiętych błoną pławną. Norkę taką wieńczy większe pomieszczenie wyścielane rozmaitymi roślinami. To tutaj maskonury wspólnie wychowują potomstwo i wysiadują, a właściwie okrywają skrzydłem jajo, z którego po około 40 dniach wylęga się młode. Wśród ptaków tych występuje brak dymorfizmu płciowego, a zatem nie sposób odróżnić samca od samicy.

Maskonury - Wyspy Owcze, Islandia

Maskonur. Wyspy Owcze, Islandia

Przepiękne maskonury na Wyspach Owczych

Gdybyście nie mieli okazji udać się na Wyspy Owcze lub Islandię, podobno zdarza się, że w czasie zimowych wędrówek maskonur udaje się w poszukiwaniu ławic tobiaszów nad Bałtyk!

Niezgrabna postura tych morskich stworzeń budzi sympatię, co doskonale oddaje rozczulająca łacińska nazwa maskonura tłumaczona jako braciszek arktyczny. Przez mieszkańców terenów jego występowania uważany jest za pośmiertną postać rybaków i marynarzy, którzy zginęli na morzu i nigdy nie wrócili do domów ze swych wypraw. Jak dla mnie koncepcja ta kłóci się jednak z wyspiarską tradycją. Zdarza się bowiem, że urocze ptaki dokonują żywota na farerskich stołach jako marynowany puffin w piwie, mleku, solance lub nadziewany słodkim ciastem z rodzynkami…

Poniżej osobliwy na to dowód i pamiątka oferowana przez lokalne sklepiki. Uśmiercone maskonury na pocztówce z Nólsoy.

Maskonury

Punktem kulminacyjnym trekkingu jest í Lamba – zejście tuż przed mostkiem na Mykineshólmur.

Nasyceni widokiem maskonurów we wszelkich możliwych pozach i sytuacjach przechodzimy przez most i kierujemy się żwawym krokiem bezpośrednio do latarni – najbardziej na zachód wysuniętego obiektu na Wyspach Owczych. Po pół godziny jesteśmy na miejscu, ale nagłe załamanie pogody uniemożliwia nam podziwianie jej w pełnej krasie. Latarnia oraz dom latarnika zostały wybudowane w 1909 roku, co – ze względu na ukształtowanie terenu – nie było łatwym zadaniem. Pierwszym źródłem światła była parafina, a od 1970 roku, kiedy nastąpiła pełna automatyzacja Mykines Holm pozostaje niezamieszkane.

Wyspy Owcze - maskonur


INFORMACJE PRAKTYCZNE

  • Jak dotrzeć na Mykines i podglądać maskonury?

    Są na to dwa sposoby. Pierwszy z nich to helikopter Atlantic Airways, który gwarantuje niezapomniane widoki, a jednocześnie jest oczywiście najszybszym i najdroższym sposobem na dostanie się na wyspę. Podróż trwająca 11 minut kosztuje 145DKK. Wylatujemy z lotniska Vagar, rezerwacja biletów tutaj. Drugi sposób to rejsowy rodzinny prom Jósup. Wypływa z Sørvágur (jest skomunikowany z autobusami), kosztuje 60DKK, a bilet można zakupić tutaj.

    Ważna informacja: jest to jedyny prom, którego nie obejmuje Travel Card. Jeżeli prom jest obłożony w 100%, w sezonie letnim oferowane są dodatkowe, aczkolwiek droższe kursy. W przypadku złej pogody rejsy są odwoływane, co nie jest sytuacją jednostkową. Mykines w letnie miesiące staje się prawdziwą mekką zagranicznych turystów i Farerów (maskonur to jak widać spora atrakcja). Przelot helikopterem trzeba rezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, bywają też trudności z dostaniem się na dość duży jak na Faroje prom.

  • Gdzie nocować?
    Baza noclegowa ze względu na rozmiar wyspy jest słabo rozwinięta. Kilka ofert na Airbnb znika szybko, dużą bazą noclegową dysponuje Yellow House oraz wspomniany wcześniej Kristianshús, który posiada także pole namiotowe (będące zwykłym niewielkim terenem zieleni bez żadnych udogodnień).

    Dobrym pomysłem jest nocleg w Sørvágur. My spaliśmy u pani Beinty i bardzo polecamy. Przy okazji przypominamy, że zakładając konto na airbnb z tego linka otrzymacie 100zł zniżki! Rabat do wykorzystania przy rezerwacji na minimum 300zł na całym świecie.

  • Na wyspie nie uświadczymy sklepu, ciepły posiłek, przekąski czy alkohol znajdziemy w działającej przy Kristianshús kawiarni. Uspokajamy – maskonur nie widnieje w menu. 😉
  • Przejście drogi do latarni w obie strony zajmuje około dwóch godzin. Nie należy schodzić z wyznaczonej ścieżki. Prowadzi ona przez teren prywatny, ale przede wszystkim wśród traw znajdują się gniazda maskonurów. Przypuszczam, że za przykładem Islandii, szlaki takie jak ten mogą zostać wkrótce ogrodzone, bo osób łamiących zakaz nawet podczas naszego pobytu na wyspie było niestety wiele.
  • Wejście na szlak jest już płatne (100DKK – osoba dorosła, 50DKK – dziecko powyżej 6 lat). Rezerwacji dokonacie na tej stronie.

Spodobał Ci się tekst i zdjęcia? Podziel się ze znajomymi!

komentarzy

  1. Czy ścieżka jest odpowiednia dla rodziny z dzieckiem?

    1. Daniel Kornas says:

      Tak, choć trzeba być gotowym na gwałtowne zmiany pogody, bardzo mocny deszcz i wiatr. 🙂

  2. Opłata za wejście na Mykinesholmur obowiązuje od zeszłego roku. Każdy zobowiązany jest zapłacić za pośrednictwem strony hiking.fo.
    To, że nikt tam nie stoi i nie pobiera opłaty to wcale nie znaczy, że system „nie jest zorganizowany” i nie trzeba płacić.

    1. Daniel Kornas says:

      Gwoli ścisłości. Na Mykines byliśmy ponad rok temu i nie było wtedy tej strony do rezerwacji. Dzięki za uzupełnienie! Zaktualizowaliśmy informację.

  3. Piękne te fotografie <3

  4. Wow, ale klimat! Od kilku lat chorujemy na fotografowanie maskonurów i jeszcze nie mieliśmy okazji, a tu do tego takie okoliczności przyrody…

  5. WOW! słów brak! Uwielbiam maskonury! <3 czekam na więcej postów z Wysp Owczych. Są moim wielkim marzeniem.

    1. Daniel Kornas says:

      W najbliższych tygodniach na naszym blogu Wysp Owczych na pewno nie zabraknie 🙂

  6. Dzień dobry czy można zamówić wydruk zdjęcia?

    1. Daniel Kornas says:

      Prosimy o kontakt mailowy – blog@powroty.do 🙂

  7. Cudo! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zamknij